A+ A A-

Czy warto było udawać Greka?

Podboje Aleksandra Wielkiego były jednym z najważniejszych punktów zwrotnych w historii Europy, Bilskiego Wschodu a w pewnym stopniu całego świata. Ten genialny wódz w iście ekspresowym tempie podbił niemal cały znany ówcześnie świat. Jego imperium rozciągało się od Macedonii i Nilu na zachodzie po rzekę Indus na wschodzie. Jednak państwo to upadło tak szybko, jak powstało, w wyniku nagłej i przedwczesnej śmierci swojego twórcy. Czy jednak nic nie pozostało po Aleksandrze? Otóż wraz z jego podbojami zaczęła się nowa epoka, która trwała aż do pojawienia się nowego imperium – Rzymu.
Cechą charakterystyczną tej nowej epoki była „moda” na greckość. I choć sam Aleksander nie był grekiem, jednak wychowany został w atmosferze poszanowania dla wszystkiego, co greckie. Wraz z nim na wschód podążali Grecy, którzy zanieśli zdobycze swojej cywilizacji w głąb Azji i nad Nil. Od tej pory wszyscy, którzy podobnie jak Aleksander, mówili po grecku, ubierali się i zachowywali się jak Grecy nazywani byli Hellenami.
Kto prowadził spotkanie?
Prowadzącym spotkanie był mgr Maciej Marciniak, archeolog, uczestnik wielu misji m.in. w Peru, Sudanie, Kuwejcie, Gruzji i Rosji. Doktorant na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego. Edukator z wieloletnim doświadczeniem. Autor licznych wykładów i artykułów popularyzujących archeologię, historię i historię sztuki. Od 2004 roku związany z Działem Edukacji Muzeum Narodowego w Warszawie.

Badacze grek

 

Co się u nas działo

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10